Moim marzeniem jest wyjechać do Tokyo i zamieszkać tam z kochającym Azjatą u boku, mieć wymarzoną pracę, no takie tam marzenia...
Jednak każdego (kpopwego) dnia jak stąpam po ziemi marzenia kierują się raz w jedną, a raz w drugą stronę zrzucając na mnie wątpliwości i poczucie winy jak i szczęście i dążenie do celu.
Nie mam pojęcia dlaczego mówię to akurat tutaj, zwłaszcza, że nie mam pojęcia (powtórka słowna) czy ktokolwiek to czyta, ale dziś zdałam sobie sprawę, że mój kochany, ukochany bias tak na prawdę nigdy na mnie nawet nie spojrzy gdybym stała przed nim i.. tak jakoś smutno mi się na serduszku zrobiło..
W każdym razie, NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ, JEŚLI SZCZERZE O CZYMŚ MARZYSZ, TWOJE MARZENIA SIĘ SPEŁNIĄ! WIERZ I REALIZUJ 💙

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz